Linux - u mnie działa
kategoria: Linux |
Czytając o problemach jakie ludzie mają z systemem Linux zauważyłem, że ja w sumie nigdy jakiś większych manewrów nie musiałem robić, żeby to co potrzebuję działało. Jeżeli coś się psuło to z mojej winy i zazwyczaj udawało mi się to naprawić.
Mandrake 8.2
Pierwszym Linuksem jakiego zainstalowałem był Mandrake 8.2. Potrzebny był żeby realizować zajęcia z laborek na studiach. Jedyną rzeczą która nie działała i nigdy nie zaczęła działać to jakiś tani modem telefoniczny. Rzeczy działające bez kombinowania to drukarka(jakiś Hp`ek), karta muzyczna Sound Blaster Live!, jakaś karta sieciowa. Po doczytaniu w internecie zaczęło działać wsparcie 3d dla karty Rivy TNT2, skaner, DVD z menu i DeCSS. W tamtych czasach oprogramowanie jeszcze w dużej części kompilowałem sam np. mplayera. Żeby nie zaśmiecać systemu korzystałem z checkinstall, programu do tworzenia pakietów rpm. p>
W tamtych czasach do odtwarzania mp3 używałem xmms, do filmów był mplayer (który w porównaniu do tego co oferowały odtwarzacze na Windows wymiatał), do DVD xine, do nagrywania płyt jakaś zapomniana przez Boga aplikacja, zamiast gg było ekg, do xhtml XEmacs. Zamiast OpenOffica używałem StarOffice 7.0 - pełną wersję którą rozdawał kiedyś SUN. Przeglądałem internet w Mozilli (tej takiej dużej kobyle). Z ciekawostek na chwile pojawił się Corel Photopaint, Kylix, Softimage XSI.
Po jakimś czasie dopiero pojawił się w internecie Phoenix, potem zmienił nazwę na Firebird, aby ostatecznie stać się Firefoksem. Mandrake 8.2 używałem tak długo, że w pewnym momencie musiałem kompilować sobie FF sam bo, Mozilla przestała wspierać buildy pod GTK1.
p>
SuSE 9.1 Professional
W Mandrake 8.2 przeniosłem się na SuSE 9.1 Professional. Novell właśnie rozdawał płyty z tym systemem, więc zamówiłem i zainstalowałem. Przez jakiś czas trzymałem oba te dwa systemy, potem Mandrake poszedł do kosza. W SuSE przekonałem się do środowiska GNOME i trochę zmieniły się wykorzystywane aplikacje: pojawiło się k3b do wypalania, Totem do DVD, Audacious do muzyki. Gdzieś na 5 minut pojawiła się również beta Winampa pod Linuksa.
Chyba w okolicach SuSE dorobiłem się zestawu głośników 5.1. Akurat Sound Blaster Live! jest dobrze wspierany w Linuksie, ma miksowanie sprzętowe i nie było również problemów w odpaleniem dźwięku 5.1. Zarówno z Mandrake`a i SuSE korzystałem przez jakiś czas bez dostępu do internetu. Po SuSE zostało mi zamiłowanie do tematu Ximian Industrial oraz zainteresowanie nowinkami które wprowadza Novell (xgl, zmodyfikowane menu, Beagle, Mono)
Ubuntu
Gdzieś tam w czeluściach internetu czasami słyszałem plotki o nowym Linuksie - Ubuntu. Za testera posłużył kumpel. To co nas na początku nas zdziwiło to sudo, brak wyboru pakietów podczas instalacji. Na początku było to minusem, teraz uważam, że Canonical podjęło dobrą decyzje. Ponieważ mojej SuSE działało dobrze(chociaż już trochę było przeterminowane) Ubuntu najpierw przetestowałem na osobnej partycji. Zdecydowałem, że jeżeli uda mi się wszystko to co potrzebuję ustawić w jedno popołudnie to Ubuntu zostaje. No i udało się:)
Ubuntu było pierwszym systemem w którym nie miałem potrzeby instalować kompilatora. Pojawiły się w u mnie nowe programy np. Banshee do muzyki zamiast klonów Winampa, OpenOffice zamiast StarOffice`a, Gajim, TvTime (bo kupiłem tuner TV). Skype (z jakąś noname kamerką).
Na przestrzeni tych kilku lat zauważyłem, że coraz mniej wiem o bebechach systemu. Nvidia instaluje się sama, podobnie z klawiaturą multimedialną - kiedyś coś tam konfigurowałem(przyciski, model klawiatury), teraz nie wiem gdzie tego szukać. W okolicach któregoś Ubuntu zmienił się komputer na nowszy, doszedł monitor LCD, zmieniały się sposoby dostępu do internetu, ale nie wymagało to jakiś kombinacji.
PS. Jeszcze był Novell Linux Desktop, ale za mało z nim pracowałem, żeby coś konkretnego napisać.
Moje Gnome
kategoria: Linux |
Paint.NET dla Linuksa
kategoria: Linux,Techblog |
Miguel de Icaza udostępnił kod Paint.NET ze swoimi zmianami. Da sie go spokojnie uruchomić pod Linuksem bez większego zachodu(wystarczy mono 1.2.4 ze strony projektu, klient svn i już śmiga). Sam program jeszcze nie nadaje się do zwykłej pracy, ale skoro projekt jest teraz ogólnie dostępny to rozwój powinien przyśpieszyć.
Paint.NET to program do grafiki rastrowej. Z tego co się orientuję ma mniejsze możliwości niż np. Gimp(może da się coś wykorzystać z projektu Gimp#, żeby go rozbudować). Interfejs jest zbliżony do tego z Photoshopów, Photostudiów itp.
Strona projektu Paint-monoStrona Paint.NET
SUSE Linux Enterprise Desktop
kategoria: Linux |
Instalacja.
Sama instalacja jest raczej prosta i sprowadza sie do klikania dalej. Jedynie program do partycjonowania w trybie zaawansowanym jest trochę zbyt bardzo zamotany. Brak jest graficznego przedstawienia partycji jak to ma miejsce np. w Ubuntu. No ale to tryb zaawansowany - nikt nie powiedział, że ma być łatwo. W porównaniu do Ubuntu SUSE lepiej opisuje to co sie dzieje podczas instalacji(np. jak sprzęt został wykryty). SLED bez problemu wykrył Windowsa i Ubuntu i dodał je do Gruba. Podczas instalacji rejestrujemy się przy pomocy specjalnego klucza - nie wiem czy jest to obowiązkowe. Chyba bez tego nie da się w sposób łatwy zainstalować sterowników do kart graficznych.
System po zainstalowaniu jest gotowy do pracy. Działa sieć(przez zintegrowaną sieciówkę - użytkownicy jakiś wynalazków ma USB mogą mieć więcej zabawy), karta dźwiękowa (sb live - już w pierwszym moim Linuksie (MDK 8.2) działała bez problemu, więc to nic dziwnego) i telewizyjna. Domyślnie nie są instalowane sterowniki binarne do kart NVidii i Ati. System można instalować z 5 CD lub 1 DVDWrażenia po instalacji.
Novell dosyć mocno zmodyfikował Gnome(KDE nie instalowałem), dzięki czemu ma być ono łatwiejsze do przyswojenia dla osób które do tej pory pracowały z Windows. Układ pulpitu jest podobny do Windowsa, czyli na dole pasek zadań, po prawej godzina, obszar na ikonki. Po lewej odpowiednik Menu start. Po kliknięciu pojawie sie nowe menu, całkowicie rożne od tego które jest dostępne w zwykłym Gnome (http://www.hwsw.hu/kepek/hirek/2006/03/sled.jpg). Dosyć przyjemnie się z nim pracuję. Mamy dostęp do ulubionych aplikacji, dokumentów, wyszukiwania, instalacji oprogramowania itp. Bardzo łatwo instaluje sie sterowniki do kart graficznych(o tym przy xgl). Skaner tez działa bez problemu.
Wydaje mi się, że w SUSE 9.1 Professional ładniejsze były czcionki niż te które domyślnie są w SLED`ie.Oprogramowanie.
Ilość zainstalowanego domyślnie oprogramowania nie powala na kolana. Novell dosyć mocno promuje soft napisany w Mono więc domyślnie mamy Banshee jako odtwarzacz muzyki, Tomboy do robienia notatek, F-Spot do zarządzania dźwiękami. W tle chodzi Beagle i indeksuje nasze pliki.
Dodatkowo jeszcze Gimp i Inkscape do grafiki, Kino do zabaw z video, Firefox, przerobiony Open Office, RealPlayer, Acrobat Reader i kilka innych. Przy konfigurowaniu karty telewizyjnej instaluje się Kdetv, skanuje kanały i można od razu oglądać TV. Wszystko fajnie zorganizowane w kategorie w nowym menu. Szkoda, że do tego menu trafiają też aplikacje związane z KDE. Przy instalowaniu K3b(które ciągnie za sobą trochę śmieci związanych z KDE) w menu pojawia sie sporo bzdur związanych z KDE. Szkoda.Multimedia.
Podstawowa instalacja SLEDa potrafi odtwarzać mp3. Jak chcemy więcej (DVD, Divx, Mplayer) to można ratować sie repozytoriami z openSUSE. Więcej o tym tu: http://www.thejemreport.com/mambo/content/view/270/1/ Repozytoria te można wykorzystać do instalacji programów które nie są za dostępne w SLED`ie. Wydaje się, że repozytoria Ubuntu są bogatsze.
XGL.
Instalacja XGL zrobiona najprościej jak się da. Klikamy, ściągają się sterowniki do karty. Teraz trzeba się tylko przelogować i Xgl już jest. Można prosto skonfigurować które efekty chcemy mieć włączone. Włączone xgl nie lubi się z odtwarzaczami filmów(to łatwo poprawić) i programem od telewizji(to nie wiem jak poprawić). Samo xgl działa stabilnie i nic się nie sypało podczas pracy.